Gwiaździsty napisał(a):

Trzeba zacytować klasyka:
"Mecz co prawda przegraliśmy ale w pierwszej połowie mielismy więcej rzutów rożnych" 
Stefan Majewski
|
Nie pasuje trochę bo w ostatnim meczu to mimo wszystko przeciwnik miał więcej rzutów rożnych

Wisła chyba przeważała w outach
vote-for-mikey napisał(a):

Powiem tak: chvj z wynikami, fatalne nie były. To raczej kwestia tego, że za Maaskanta przegrywaliśmy złe mecze. No bo czym innym jest dać dupy na Legii, czy Lechu (mimo wszystko) a czym innym z (to u siebie): Polonią, Lechią, Podbeskidziem (2 razy), Górnikiem, a na wyjeździe z Ruchem, Górnikiem, czy fartownie ratując remis na Polonii Bytom.
Od nowego trenera wymagam jednej rzeczy. Wygrywania na Reymonta. Z każdym.
Na marginesie - Maaskant dostał drugą szansę, po derbach rok temu. Moim zdaniem otrzymał też trzecią - po klęsce na Legii.
|
A ja powiem tak, Bakero w Amice krócej pracuje, a w tym sezonie grają znacznie lepiej niż w poprzednim. Fakt nie ma ich w europie ale mimo wszystko jakiś styl wypracował. A Robert niestety przez 14 czy 15 miesięcy nie podołał temu. W tamtym sezonie jeszcze dało rade patrzeć na te mecze, ja ogólnie odczuwałem ogromną różnicę między drużyna która za Skorży ledwo biegała po boisku (mimo to jakoś ciułała pkt), a drużyna Roberta której gra z początku napełniała nadzieją na nową jakość. Niestety w tym sezonie przy każdym meczu czułem jakiś lęk kiedy widziałem bezradnego Diaza, czy pomyłki Jaliensa. Kiedy wszyscy miotali się po boisku nie wiedząc co robią. Jeszcze przed kontuzjami Małego i Meliksona jakoś to wszystko wyglądało. Niestety zabrakło ich i co się stało ? Jakby dejavu, i półtora roku wstecz.Z jakiegoś powodu szkoda mi Roberta, z jakiegoś powodu jestem ciekaw jakby było ze Skorżą gdyby miał podobne możliwości w sprowadzaniu graczy.