|
Wydaje mi sie, ze niektorzy kibice jak i na poczatku Basalaj (a moze i Valx) przecenili troche Lige Holenderska w konfrontacji z ta Polska. Oczywiscie w Holandii druzyny takie jak PSV, Ajax, Twente czy Feyenoord beda pewnie jeszcze dlugo poza zasiegiem polskich klubow, ale juz reszta stawki jest porownywalna do najlepszych polskich i srednich druzyn.
A Maaskanta obwolano i niektorzy wciaz to czynia jakims trenerskim guru i bogiem tylko dlatego, ze jest Holendrem i przyszedl z tamtejszej ligii. A trener tamtejszych sredniakow to wcale nie musi byc trener bijacy na glowe warsztatem polskich szkoleniowcow (co nie znaczy, ze ten poziom jest wysoki).
Dlatego proponuje spojrzec na Maaskanta jak na kazdego innego trenera, a nie mitologizowac go tylko z racji miejsca skad pochodzi. To naprawde o niczym nie swiadczy. Mozna byc slabym trenerem z Holandii i swietnym trenerem np. ze Slowacji.
Na koniec cos a propos mojego postu z ust van der Biezena:
- Polska liga jest dużo lepsza niż się spodziewałem. Tylko trochę odbiega poziomem od holenderskiej ekstraklasy, a z pewnością jest dużo silniejsza niż Jupiler League [druga liga - przyp. red.], w której grałem - przekonuje.
|