FraMat napisał(a):

oczywiście, że koniec dyskusji, bo argumenty to ja przedstawiałem w ciągu kilku ostatnich tygodni/miesięcy. Zresztą takie same, lub podobne jak w przypadku Petrescu.
To, że zagineły w powodzi wypowiedzi pokemonów to inan sprawa.
Po co mam po raz kolejny pisac to samo?
|
A wykonam robotę za Ciebie tak więc jedziemy:
FraMat napisał(a):
Gra po obwodzie to tylko jeden z mniej istotnych elementów kultury gry w pilke nożną.
Kultura taktyczna polega, aby unikać dawania się zamykac na jednej ze stron, unikać mnożenia kontaktów z piłka przez jednego zawodnika kiedy nie jest to potrzebne, zmieniac umiejętnie tempo gry, zmieniać grę skrzydłami, unikać gry środkiem, poprzez ustawianie się stwarzac korytarze do ataku, umiejętnym i użytym w odpowiednim czasie dryblingiem stwarzac przewagę, umieć atakowac falami, ustawiac się do gry ofensywnej, co do ruchów piłkarzy stosowac przemieszczenie sie i krzyzowanie pozycji, co do gry piłka wrzutki zawsze za plecy obrońców, itd.
Nie mam zamiaru wypisywac wszystkich elementów kultury taktycznej.
Wiem, ze Wiśle nie wszystko dobrze wychodzi, co doprowadza czasami do porażek. Jednak praca idzie w tym kierunku, podczas gdy w wielu innych klubach w praktyce meczowej wygląda to: kopnij i biegnij.]
|
Co do gry po obwodzie zgadzam się, ale wymienność pozycji, to że Krim czasem z Iliewem polecieli pod drugą linie to nie do końca to. Ostatnie mecze to zdecydowanie Jaliens do Chaveza Chavez do Jaiensa do boku i tracimy
FraMat napisał(a):
Tak łopatologicznie to w grze Wisły (jak dzisiaj w grze Polonii) widać pewien konkretny zamysł, pewien sposób ustawiania się calej drużyny na boisku, pewien sposób wymieniania podań i dązenia pod pole karne rywala, cechujące się celowością, konsekwencją, wymiennością pozycji. Nie jest to jak dzisiaj w wykonaniu Ruchu: kopnij do przodu, tam ktoś będzie, potem biegnij rozpychając się, bądź agresywny...
O kulturze piłkarskiej i taktycznej świadczy sposób przemieszczania się całych formacji, czy całych bloków kilku zawodników jednocześnie z konkretnym celem zyskania przewagi w jakimś sektorze, czy podejścia z piłką do pola karnego rywala w sposób przemyślany i celowy. Tak robiła dzisiaj Polonia i robi to Wisła. Tak tobi też Lech i Legia. Nie robi tego tak wychwalany Ruch, ktorego pilkarze biegną na oślep, byle do przodu, byle z użyciem siły, byle agresywnie, do wyprucia sobie flaków.
W meczu z Podbeskidziem bardzo dobrze dochodziliśmy pod pole karne wbrew agresywnemu kryciu bielszczan. Tym, co szwankowało byla nieumiejętność wykonania ostatniego dośrodkowania, które poszłoby wyżej niż kolana bądź pas rywali, dośrodkowania, które minęłoby pierwszą linię obrońców. Wtedy nasi napastnicy mieliby jakies szanse, żeby dojść do piłki w polu karnym i coś z nią zrobić.
|
Za Petrescu również byłem Maaskant powinien zostać do końca rundy bo pod jego skrzydłami była by większa szansa na jakiś cud.
Przeciwko brak wyciągania wniosków (w zeszłym roku po meczu ze Śląskiem zmieniliśmy grę i skończyliśmy jako mistrz) w tym roku te same błędy tych samych piłkarzy i nic nie było robione. Do tego ciągłe problemy z motywacją co jest niezależne od kontuzji (ławkowicze teoretycznie powinni zapieprzać żeby kontuzjowani ich potem nie wygryźli z zespołu)
Co do wypowiedzi do mediów sam bym się wypowiadał jak RM bo poziom pytań gryzipiórków jest denny.