Oldpara napisał(a):

Porozumienie stron nie wygląda zwykle na "od dzisiaj nie pracujesz, dostaniesz pensje za 7 dni listopada"
Myśle, że jak Maskaant ma jakieś propozycje to zgodzi się np. na wypłatę połowy uposażenia za resztę kontaktu, w zamian za to, że będzie wolny od stycznia. A jak nie ma, albo ma nieciekawe, to raczej Wiśle nie pozostaje nic innego tylko płacić dwóm trenerom do czerwca.
Nota bene - Wisła zwykle płaci take rzeczy - np. Kasperczakowi za pierwszym razem płaciła dopóki nie zaczął pracować gdzie indziej, a wtedy przestali. Kasperczak sie pultał przed sądem, ale Wisła wygrała. Bo nawet jak nie pracujesz dla klubu, to klub wypłaca za "gotowość do podjęcia pracy", no a jak podpisałeś kontrakt gdzieś indziej, to trudnio obstawać, że cały czas czekasz w pogotwwiu na objęcie drużyny.
|
Nie wiemy jak miał skonstruowany kontrakt, ale w grę mogą wchodzić odszkodowania za przedwczesne rozwiązanie.