Wislawek napisał(a):

|
Trochę się zastanów zanim coś napiszesz.Tobie znane jest takie słowo jak honor?On ma mnie gdzieś.Niech gra dla swoich 5 tysięcy.A za nim zarząd który woli trzymać przeciętnego piłkarza,ale całkiem dobrego czarodzieja jak Maaskant.Taką mam konstrukcję.Mam do tego prawo.Czekam aż odejdzie.Gdybym się kierował twoimi puktami to raczej bym nie chodził na Wisełkę przez 35 lat.Jeszcze raz chwilkę pomyśl przed napisaniem odpowiedzi.Bracie.
|
No właśnie do tego zmierzam. Że to co napisałeś to zwykła głupota, nie idę na mecz bo gra Małecki.. jak to brzmi
gdybym każdy się miał kierowac takimi punktami jak Twoje to większość by nie chodziła na mecze bo to co napisałeś to zwykła pierdoła, każdemu coś nie pasuje.. mi też bardzo dużo rzeczy w klubie nie pasuje ale czy oznacza że mam się zachować jak małe dziecko któremu mama nie dała lizaka? bądzmy poważni.. mnie po prostu przeraża że gośc z 35letnim stażem na Wiśle nie idzie na mecz bo jakiś Małecki czy inny piłkarz gra. To Ty chodzisz dla Wisły, klubu, historii, tradycji czy dla piłkarzy, prezesów i trenerów? Przy Twoim stażu to aż dziw bierze że jednak to drugie.
Są sprawy ważniejsze jak przywrócenie Białej Gwiazdy na koszulki a nie to czy gra Małecki.
A co do zaległej kasy to skoro za porozumieniem stron to wątpie by klub dał sobie wcisnąć płacenie mu jeszcze dodatkowych kilkunastu pensji. A choćby z szacunku do kibiców zrzekłby się tych pozostałych groszy.. za mecz z Cracovią w jego wykonaniu. Tak po ludzku, po prostu.. milej bym go wspominał. Co do jego wywiadu w GK to niczego innego się spodziewać nie można było. Ładnie, romantycznie i miło, ale to tylko słowa. Nie było to poparte w wykonaniu. A za ładną przemowę i poprawne wysłowienie się punktów nie przyznają. Bo gdyby tak było to Smuda nie znalazałby nigdy pracy na ławce trenerskiej.
Zresztą nie ma o czym gadac. Gówno wiemy jak to z tymi kontraktami, wypłatami i gowno się na tym znamy.