|
Ludzie, po co to jeszcze rozkminiać i szukać drugiego dna?
Maskaant został zwolniony tylko dlatego, że Cupiał po raz kolejny nie wytrzymał nerwowo. Gdyby to zależało od Valckxa czy Basałaja, to Maskaant pracowałby co najmniej do grudnia, a może i do czerwca. Wtedy nastąpiło by rozliczenie. Teraz mamy powrót do terenerów z łapanki - Kasperczaków czy innych Kulawików. Módlmy się, żeby nie skończyło się tak jak ostatnio.
Kiedyś czytałem wywiad z jednym z byłych menadzerów Telefoniki, który chwalił sie, że jako jedyny ze znanych mu przypadków odszedł z tamtad sam, a nie został wypierd.olony.
U Cupiała nie pracują ambitni i niezależni menadżerowie, tylko klakierzy jak Kapka, który jak spławik zawsze wypłynie na powierzchnie, bo umiejętnie omija stanowiska na których miałby jakąkolwiek odpowiedzialność, i z których można by go było rozliczyć i wypieprzyć. Tylko siedzi i sączy jad. A Cupiał to raptus, nerwus i apodyktyczny choleryk. W sumie jedyną różnicą między nim a Wojciechowskim jest to że sie nie udziela w prasie, tylko steruje z tylnego siedzenia.
....Głupota jest niezniszczalna i nieprzenikniona....
|