dla wszystkich, którzy chcieliby utrzymania Maaskanta na stanowisku
dzieci żydowskie będą tym sukcesem cieszyć się przez następne 10 lat, a on mówi, że po prostu przegraliśmy mecz?
Hańba i kpina, z nas, kibiców
Byłem zwolennikiem Maaskanta bardzo długo, ale tak patrzę teraz na to z dystansu i po za świetnym PR-em co można o nim powiedzieć?
- czy drużyna stanowiła monolit, czy zlepek indywidualności?
- czy były schematy rozgrywania ataku pozycyjnego i kontr?
- schematy wykonywania stałych fragmentów gry?
- przygotowanie fizyczne?
- ustawienie bloku obronnego?
NIC. To jest trener, który wcześniej trenował kluby z drugiej ligi holenderskiej lub słabeuszy z pierwszej. Nic nie przemawiało za tym, by pracował dłużej, a przegrana w kałuży, z najgorsza drużyną dziesięciolecia, to niewybaczalna hańba.