Ogryzek napisał(a):

|
Taaaa a inny pójdzie jak będą za darmo mercedesy rozdawać. Spadaj z taką prowokacją. Chodzisz na mecze Wisły bo jej kibicujesz a nie dla jakichś piłkarzy.... żenujący jesteś.
|
Trochę kolegę Wisławka, niechodzącego na mecze z powodów personalnych, rozumiem.
Tuż przed "przesławnym" meczem z Legią [0:6] moi znajomi pukali się w czoło gdy szykowałem się na ten mecz. "Jest sprzedany" - mówili. - "Po kiego tam idziesz?". Pozbierałem jakieś butelki, sprzedałem (butelki

). Kupiłem bilet i na mecz jak zwykle poszedłem.
Od tego momentu nie moglem tak po prostu chodzić na Wisełkę przy tym konkretnym jej składzie osobowym i kibicować ludziom, którzy zrobili w wała mnie i pozostałych, ufającym im Kibiców. Udałem się na "wewnętrzną emigrację"

, na jakiś czas.
Fakt, że kibicuje się Wiśle.
Jednak są pewne sytuacje ... Obie wskazane sytuacje charakteryzuje co prawda nieporównywalny ciężar "gatunkowy" niemniej, ich odbiór i interpretacja zależy pewnie od stopnia wrażliwości osoby, która poczuła się zrobiona w ch ...
----
reflink:
http://www.TypowanieWyników.pl