Oldpara napisał(a):

|
Abstrahując od reszty wypowiedzi to zdanie świadczy o tym w jakim oderwaniu od rzeczywistości żyjesz. Pokaż mi palcem kogoś kto odchodzi z dobrze płatnej pracy, bo nie zgadza sie z decyzjami szefa dotyczącymi firmy?!
|
Na świecie jest mnóstwo osób, dla których liczą się nie tylko pieniądze i które nie pracowałyby w sytuacji, w której nikt nie liczyłby się z ich zdaniem lub w warunkach, w których nie mogą się realizować. Nie tylko w sporcie, w każdej firmie. Jest też mnóstwo takich, którzy woleliby zrezygnować, niż podpisywać się pod projektem zmierzającym ich zdaniem w złą stronę. Nie uważam, by Moskal pracował z Maaskantem pod przymusemi lub nie mógł wykazywać mu błędów, gdyby uznał, że ów takowe popełniał.
Nie wmówisz mi, że Moskal pozostawał w sztabie Maaskanta dlatego, że nie zgadzał się z jego decyzjami i polityką działania, wbrew swojej woli. Ani że nie ponosi kompletnie żadnej odpowedzialności za obecny stan zespołu. Oczywiście nie znaczy to, że to na jego barki zrzucam winę za ostatnie niepowodzenia.