|
Skoro mogliśmy głośno domagać się wejścia Bruda czy Czekaja nie widzę specjalnie powodu by nie dać szansy Moskalowi. Skoro już tak wyszło.
Nie wiem jakim będzie trenerem. Jego dotychczasowe dokonania nie są miarodajne, żeby wystawić tu jakąkolwiek ocenę.
Natomiast sytuacja jest taka, że jest mi z grubsza obojętne kto trenuje. Jak ma tu przyjść jakiś Jimenez i za 450 tys Euro rocznie szlifować Kirma, czy całą zgraję darmowych graczy na klepisku zwanym boiskem treningowym, a jak przyjdzie trudny moment to nie będzie miał jednego sensownego juniora do wstawienia do składu to ja dziękuje. Za pieniądze zaoszczędzone na nim niech zatrudnią trzech, czterech młodych trenerów, niech ich wyślą na staże zagraniczne i niech szkolą młodzież. A Kazek wówczas może trenować. Nawet jak nie osiągnie wielkich wyników, to przynajmniej będe wiedział, że sa budowane jakieś fundamenty.
A jak ma zostać ta polityka transferowa i i cała pozostała sportowo-marketingowa w klubie, to szkoda pieniędzy. Na serial od Levadii do derbów i od derbów do nastepnej Levadii, od wyprzedaży do wyprzedaży to nam nie potrzeba wysokobudżetowego trenera. Wystarczy solidny rzemieślnik. Może Kazek, a jak sie nie sprawdzi to może ktoś inny.
A swoją drogą wie ktoś co porabia ten gość od szkolenia młodzieży co go przyjeliśmy i co juz czwarty miesiąc się buja za Wisły pieniądze. Znaczy się obserwuje szkolenie młodzieży. A mamy takie ? Bo jak Cupiał nie ma zamiaru zakładać tej Akadaemi to po co go trzymać. Niech wraca Maaskantem do Holandii. Będzie im rażniej.
Pomijając kwestie warsztatowe i talent czy jego brak, powodzenie Moskala jako trenera zależy od tego czy pokaże charakter. Jak nie pokaże w szatni kto tu rządzi, jak będzie ulegał podszeptom kibiców czy innych mędrców to zginie.
Jak rzeczywiście ta cała afera ze zwolnieniem Maaskanta i trenerem Moskalem ma przygotować grunt pod przyjscie Smudy to ja nie mam więcej pytań.
|