|
Co jakiś czas (po zwolnieniu wypalonych trenerów) zbiera się grupka by sobie wspólnie popłakusiać. Można się przy tym dowiedzieć jaka to straszna rzecz się wydarzyła, jaka niesamowita szkoda dla klubu i jaki to niedobry właściciel wyrzucił im ukochaną maskotkę.
Niedawno Boguś dał się przekonać Skorżomaniakom i nie zwolnił Maciusia po przegranych derbach w Sosnowcu i nawet dał mu przepracować całą zimę. Jak się okazało na wiosnę Wisła grała jeszcze gorzej niż na jesieni. Kasperczak ratował co się dało i o mały włos (Jop) mimo wszystko zdobył by MP.
Tym razem Boguś na całe szczęście nie popełnił poprzedniego błędu i zareagował natychmiast.
|