|
Mam wrażenie, że wraz z odejściem Maskaanta odchodzi nadzieja na normalność. Na to, że stawiając cele zapewnia się środki do ich realizacji. Na to, że uzgodnienia są dotrzymywane a rozliczeń dokonujemy po określonych umową okresach. Na to, że drużynę budujemy spokojnie i konsekwentnie, ucząc się na błędach i zwiększając swoje możliwości wyboru. Na to, że boiska treningowe są do rozwoju drużyny niezbędne.
Styl w jakim Wisła rozstawała się z Kasperczakiem, Petrescu, Skorżą i teraz z Maskaantem nie jest stylowy w jakimkolwiek sensie. Jest stylem satrapy wschodniego, despoty, którego gniew jest ważniejszy niż cokolwiek innego. A wzorem satrapy wschodniego jest car Piotr Wielki, który zarządził, że "podwładny ma mieć wygląd lichy i durnowaty, aby swym wyglądem i zrozumieniem spraw nie peszył przełożonego".
|