Markus napisał(a):

Ciekawe, co takiego umie jako trener Moskal, czego nie umiał Maaskant? To oczywiście pytanie retoryczne. Moskal też już pokazał, jakim jest trenerem.
|
Pewnie dobrze to rozumiesz, że trzeba było znaleźć ofiarę...
Domyślam się, że zarządzenie Wisłą polega na umiejętnym mamieniu właściciela, który potrzebuje, żeby ktoś natchnął go wiarą w możliwości Wisły i w ten sposób skłonił do jakiegoś tam zaangażowania finansowego i emocjonalnego. Wobec tego od lat toczy się gra w podchody, w której szuka się prostych rozwiązań, a nie prawdziwych przyczyn, bo aż strach pomyśleć, co by się stało gdyby do Cupiała dotarło, że główny problem leży w polityce sportowej klubu, a nie wyrzucanych trenerach... że głównym problemem, przy wszystkich jego zasługach, jest on sam.
Moim skromnym zadaniem jesteśmy teraz świadkami początku końca Wisły jaką znamy. Po prostu nie da się już dalej budować klubu, który mógłby dominować, na takich samych zasadach jak do tej pory, za pieniądze jak do tej pory. To się sprawdzało, jak można było kupować Żurawskich, Frankowskich, Szymkowiaków za grosze i w dodatku był jakiś wybór.... Dzisiaj Wisła stała się archaiczną pozostałością po erze "białych skarpetek i mokasynów"...
Domyślam się, że jesteśmy teraz ponownie w okolicach czarnej dupy, bo Cupiał pewnie stracił ponownie wiarę, a my potrzebujemy z 7 zawodników do pierwszego składu na teraz i następców dla tych, którym skończą się w tym sezonie kontrakty. Dla mnie, obym się mylił, jest to operacja niemożliwa do przeprowadzenia w obecnych warunkach. Dalszą część tej opowieści można sobie spokojnie dopowiedzieć.