Niektórzy z Was zapominają, że Maaskant nie został zwolniony za porażkę w 3 meczach. Został zwolniony, za beznadziejny styl, puste trybuny, konflikty i kiepską atmosferę, brak wyraźnej taktyki, która napawa jakos optymistycznie. Zasłanianie się kontuzjami to bzdura - nie można myśleć o sukcesach bazując na indywidualnościach, trzeba zbudować drużynę - a jemu się to nie udało.
Gra defensywna to jest niestety wina trenera. To on ustawia zespół, wybiera zawodników. To on widzi, że co wrzutka to smród, a jednak przez pół roku prawie nie był w stanie tego poprawić. Byliśmy w stanie grac dobrze defensywnie w jendym meczu - z Lechem. Był pressing, było wspieranie się formacji. W innych meczach tego brakło.
I niech nikt mi nie powie, że tacy Jaliens, Lamey itd są gorszymi zawodnikami niż obrońcy Korony, czy Ruchu Chorzów. Gadacie, że to banda patałachów, którym się nie chce grać, ale jest może kilka drużyn, z lepszymi zawodnikami niż nasi. To, że grają piach to wina sztabu trenerskiego - albo brak formy, albo brak sił, albo zła motywacja. Za to wszystko odpowiada sztab trenerski. Maaskant niestety jest winny tego co obecnie prezentuje Wisła i tak jak już ktos wspomniał - trzymanie go dla samej stabilizacji to kopanie sobie grobu. Gość od meczu z APOELem miał świadomość problemów Wisły w defensywie, a mimo to konsekwentnie stawiał an tych samych graczy jednocześnie nie potrafiąc poprawić ani ich gry, ani gry obronnej Wisły. Jak to mawiał Heniek - nie było pozytywnej reakcji
To kto będzie za niego, pokaże za to w którą stronę zmierza Wisła. Kazek Moskal byłby na pewno lepszym wyborem niż wymieniani Urban, Janas i inni co już się sprawdzili, że nie potrafią. Jeśli nie on to nazwisko, albo jakiś trener z niemieckiej szkoły, który wie co to dyscyplina. Tylko jak tu się na tej wieży Babel dogadać?
Ale moment na zwolnienie Maaskanta dobry. Rozsądek dalej i będzie dobrze.