pan Dudi napisał(a):

ad 1. zatrudnić trenera, który będzie umiał ich do tego zmusić (bo trener swoje, czyli "wszystko jest super i jesteśmy zadowoleni", a gracze swoje, czyli to, co mówił im Maaskant - "swoje" w tym przypadku jedni i drudzy mieli takie samo)
ad 2. skoro ma się reprezentantów Kostaryki, Hondurasu, Polski (Wilk), króla strzelców ligi serbskiej, młodego obrońcę, który z Partizanem grał w LM, reprezentanta Słowenii, Bułgarii i Izraela, to chyba jest wystarczający potencjał, żeby wygrać z zasranym Podbeskidziem, nie uważasz? Albo, żeby oddać więcej niż 1 celny strzał na ich bramkę?
|
1. Łatwo powiedzieć... Taki trener musiałby mieć bardzo mocną pozycję. Niektórzy uważają, że za czasów Petrescu, gracze grali przeciw trenerowi i wygrali. A ktoś inny tu na forum podał przykład z Fergusonem, który po pierwszym swoim sezonie w MU i zdaje się 14 pozycji w lidze, wywalił piłkarzy. Trener, mogący zmusić, musiałby mieć tak mocną pozycję jak Ferguson w MU.
2. Wieża Babel, ciekawe jaki jest język urzędowy... poza tym obecna Wisła to zbierania, niby indywidualnie nie wygląda źle, ale drużynowo widać, że na niektóre boiskowe pozycje potrzebni są prezentujący zupełnie inne walory gracze.