|
Prawda jest taka, że Maaskant sam sobie stryczek na szyje założył. Obrona grała tragicznie i nie próbował nic z tym zrobić. Nie starał się wymieniać słabych ogniw jakim jest Jaliens, czy ostatnio Chavez. Gdyby próbował, wówczas uznałby, że zwolnienie Maaskanta było błędem. Nie przyjmuje do wiadomości, że kontuzje go tłumaczą, bo dwa miesiące temu sam mówił, że mamy dwie równorzędne 11. Teraz okazuje się, że nie ma nawet połowy dobrej drużyny.
"W meczach powinni dawać z siebie wszystko! Ze zmęczenia powinni rzygać, mdleć, z wysiłku narobić w spodnie, cokolwiek!"- ANDRZEJ IWAN
|