Wojtas napisał(a):

|
Ale ze to byl celebryta z zachodu i bajkopisarz pokroju Engela to sie z nim pieszczono jakies pol roku za dlugo.
|
Nie wierzę w tak słabą pamięć ludzką.
Pól roku temu ( sześć miesięcy ) to szykowałeś się na fetę mistrzowską. Wszyscy kochali Roberta a media go pieściły. Piłkarze po raz pierwszy coś spieprzyli bez sensu przy R22 na fecie.
4 ( słownie- Cztery ) miesiące temu Maaskant ich spiął i wszedł do LE po kilku latach nieobecności tam Wisły i to po jednym przegranym meczu w całych eliminacjach. Pewnie przed Apoelem ludzie robili sobie malowanki z Maaskantem.
Dwa ( słownie - Dwa ) miesiące temu Wisła była w czubie tabeli ligowej, aż do Nac Bredy i kontuzji Meliksona. Właściwie z tym dniem zaczął się upadek Maaskanta. Po Meliksonie odpadł Małecki a miesiąc temu Sobolewski, kapitan, bez którego Maaskant nie wyobrażał sobie Wisły.
No i czarna seria Listopadowa od pucharów po Derby , zmiotła Maaskanta ze świata żywych. Nawet po śmierci, życzy mu się zniknięcia z pamięci na wieki. Już nikt nie śpiewa " nic się nie stało Wisełko, nic się nie stało" aż do kolejnego rytuału uśmiercania trenerów Wisły Kraków i zapewnionej nietykalności reszty a zwłaszcza piłkarzyków. Brzydzę się hipokryzją i wybiórczością tych śpiewających. Dostaliście ofiarę i nowemu trenerowi już będziecie śpiewać, bo to że piłkarzykom, to jestem pewien na 1906%. Jest gitara, dintoira spełniona, aż kapie po palcach, żeby tylko nie ten kac, oczywiście poalkoholowy, przez który już mordy na braki podstaw klubowych drzeć się nie da. Można rzec - mordy Wam zamknięto i tania Wisła pod strzechą, ma znowu przyszłość. Nic się nie stało Wisełko, nic się nie stalo, znowu rozbrzmiewać będzie, po każdym olaniu meczu przez piłkarzyków. W końcu tej błazenady, zawsze znajdzie się kolejny trener do Wy.......enia. I tak w kólko golono tą Wisłę. Teraz po upadku projektu holenderskiego ( Valckx jest kwestią końca jego kontraktu), znowu będziemy golić po swojskiemu.
Zaprawdę , zasłużył na śmietnik Wiślacki, jak nikt dotąd, ten Holenderski nieudacznik, co za szybko osiągnął z Wisłą pokarabachową mistrzostwo i LE, a do powrotu brakujacych mu 6 podstawowych piłkarzy już go nie dopuszczono. Zero szacunku dla Maaskanta, to najmniejszy wymiar kary, tak klubu, jak i kibiców. Naiwniak. Śmiał marzyć o pokoju w Krakowie i nazwał mecz derbowy, zwykłym przegranym. Brawo Wisła. Umarł król, niech żyje król. Szopka toczy się dalej a strzecha trzyma się dobrze, przykryta nowymi hasłami bez pokrycia. Ale kogo obchodzi brak dosłownie wszystkiego, co normalne w klubie piłkarskim
Ps. dzisiaj Legia tylko bez Radovica, już kompletu punktów nie zdobyła. Ciekawe co by było, gdyby Skorży zabrakło jeszcze 5 podstawowych piłkarzy ?. Pewnie jeszcze lepiej Legia by grała, tak w lidze, jak i zwłaszcza w pucharach. Prawda, Wiślaccy hipokryci i rozwydrzeni do łez prawdziwi kibice z prawie już pustego R22
