|
Ja pitole ,teraz pomyslcie jakby gosc nie nazywal nazywal sie Robert Maaskant ,tylko Robert Maskantowicz,nie byl Holendrem tylko Polakiem i nie trenowal wczesniej Bredy tylko Ruch Radzionkow.
z takim stylem i grą juz by dawno byl wyszydzany ze smiech by na Alasce uslyszano i wywalono go po 2-3 meczach z jego "mysla szkoleniowa".Ale ze to byl celebryta z zachodu i bajkopisarz pokroju Engela to sie z nim pieszczono jakies pol roku za dlugo.
Ostatnio edytowane przez Wojtas : 07.11.2011 o godz. 23:55.
|