Ogryzek napisał(a):

A czyim? Zresztą nie ma znaczenia kto mu podsunął ten pomysł, ale Stan jako dyrektor sportowy bierze odpowiedzialność za transfery. Zgodził się na Diaza - znaczy zaakceptował jego kandydaturę.
Nie upraszczajmy świata na zasadzie - Stan świetny - Stan odpowiada tylko za udane transfery jak Melikson. A "inni" źli odpowiadają za Branco czy Diaza.
Za wszystkich sprowadzonych od kiedy jest w Wiśle odpowiada Valcxs. Podstawa to żeby było więcej tych lepszych niż tych gorszych.
W większości jednak miał dobre decyzje, ale nie róbmy z niego nieomylnego półboga. Już mamy jednego (właściwie mieliśmy do wczoraj do 19.00) nieomylnego mistrza PR. Wystarczy jeden
|
Owszem,m odpowiada. Ale pokaż mi dyrektora sportowego, który nie mając własnego zaplecza piłkarskiego i bazując na zawodnikach z zewnątrz, mam 100% trafność transferów? Znasz takiego?
Valckx ma dobre transfery, ma też fatalne. Jak w każdym klubie. Tak było, jest i będzie. Jeśli zatrudni 4 piłkarzy, z czego jeden nie będzie się nadawał do gry, to dla mnie będzie ok.
Tak na prawdę pretensję do Stana to mam o Lameya. Znał go, wiedział, jak gra, wiedział, że gdziekolwiek się nie pojawił, narażał się na śmieszność. Na co liczył sprowadzając go? Nie pojmuję.
Nie Stan jest problemem, problemem jest Maaskant. Żaden - powtarzam, żaden piłkarz nie rozwinął się indywidualnie pod Jego skrzydłami. Natomiast kilku z nich leci z formą w dół z prędkością komety... Do tego nie ma kompletnie progresu w grze drużyny jako całości. Od początku co bardziej kumaci forumowicze zwracali uwagę, że cała nasza gra opiera się na indywidualnych przebłyskach Małeckiego czy Meliksona. Ktoś to może nazwać taktyką. Jasne. Tylko po co oszukiwać samego siebie?
Oczywiście, jest rzeczą jasną, że są w klubie inne problemy - brak spójnej polityki finansowej, brak boisk treningowych, czy brak wizji transferowej. One również muszą znaleźć rozwiązanie,. Ale to jest dyskusja na inne tematy. Tu rozmawiamy o wpływie Maaskanta na tę mizerę, którą gramy. I według mnie, dobry trener wyciągnąłby z tej drużyny znacznie więcej. Bo kadrowo - jak na polską ligę, zaznaczam - prezentujemy się dobrze.
Zaraz ktoś mi powie, że skład mamy dobry "na papierze". Owszem. Co jest zatem przyczyną, że nie jesteśmy w stanie wykorzystać potencjału tej drużyny? Gdzie leży pies pogrzebany, że 3/4 zespołu jest totalnie bez formy?
Maaskant niech dogra do końca kontrakt, albo przynajmniej rundę. Nie jestem zwolennikiem, żeby zwalniać go teraz. Ale w najbliższym czasie musi dojść do zmiany trenera. Oczywiście mając na uwadze też pozostałe aspekty, które trzeba zmienić, a o których pisałem.
Ale szkoda moim zdaniem kupować temu trenerowi lepszych zawodników, bo on ich po prostu spartoli.