Holenderski dziennikarz, który przyjechał na derby Krakowa mówi o Robercie Maaskancie, a także o samym meczu derbowym - http://czasfutbolu.pl/index.php?opti...ktualnosciduze
Jaką opinię ma w Holandii Robert Maaskant?
To dobry trener, ale trochę zapomniany przez to, że pracuje w Polsce. W tym sezonie jest o nim głośniej, bo jego klub walczył o awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Później powrócił do ojczyzny na mecz z Twente, a ostatnio Wisła grała z Fulham, którego szkoleniowcem jest Martin Jol. W naszym kraju ten pojedynek był reklamowany jako starcie dwóch holenderskich trenerów.
Podobno Maaskant uważany był za „księcia” wśród holenderskich trenerów?
Tak, to prawda. Maaskant zaczynał obiecująco, ale przeprowadzka do Polski nie była zbyt perspektywicznym ruchem. To na pewno nie był krok do przodu w jego karierze. Teraz jest daleko od Holandii i wątpię, żeby wkrótce zatrudnił go któryś z naszych większych klubów. O PSV, Ajaxie czy Twente może raczej tylko pomarzyć.
Czy Maaskant ma szansę poprowadzić kiedykolwiek kadrę narodową Holandii?
Nie, nie wyobrażam sobie tego. Zdobył z Wisłą mistrzostwo Polski, ale w Holandii nie robił aż tak imponujących wyników. Kibiców irytuje też jego defensywna taktyka, bo u nas preferuje się raczej ofensywny styl gry. Mamy dużo dobrych trenerów w czołowych ligach świata, więc nie sądzę, żeby Maaskant mógł kiedyś zostać selekcjonerem kadry.