szprotson napisał(a):

czyli wczoraj rozegraliśmy niezłe zawody z drużyną która jechali wszyscy.Jest sie z czego cieszyć.
Gdzie Fulham gdzie Cracovia ?
Czekam na zmianę nazwy tematu na "nie jest". Zobaczymy czy sie doczekam już dziś czy może trwać to będzie do czerwca
|
Właśnie na tym polega dramat tej sytuacji - że jak na padlinę którą nam funduje Maaskant, wczoraj nie było najgorzej, tylko wynik nie ten. Oczywiście porażka ta przelała czarę goryczy.
Jakby Wisła błyszczała w grupie LE, grała lepiej w lidze - sądzę że większość kibiców mogłaby wybaczyć ten blamaż wczorajszy Maaskantowi i piłkarzom. Ale jak grany padlinę to chociaż w tym meczu powinni się wznieść na wyżyny swoich umiejętności i ograć ostatnią drużynę w tabeli. Albo chociaż zremisować.
Nie jestem zwolennikiem zwalniania trenera po kilku a tym bardziej jednej porażce, ale tak jak pisałem wyżej - ta porażka przelała czarę goryczy.
Uważam że Cupiał, nawet jeśli chce zwolnić Maaskanta - nie podejmuje decyzji teraz ale zastanowi się nad tym za kilka dni kiedy emocje opadną. Bo oby się nie okazało że wejdziemy z deszczu pod rynnę.
(Ja już od jakiegoś czasu uważam ze Maaskant będąc dobrym trenerem - nie pasuje do polskich realiów i dawno zamieniłbym go na jakiegoś Niemca od dyscypliny.... czy może takiego Lucescu z Rapidu)