Wyświetl pojedynczy post
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7376
Stary 07.11.2011, 15:31
flamengista napisał(a):Wyświetl post
To jest właśnie koronny argument za zwolnieniem Maaskanta. Ja też bym chciał,l by w Wiśle pracował "polski Fergusson" - ale muszą być jakieś argumenty za.

Nie widzę żadnego progresu w zakresie:
- stałych fragmentów - zarówno w ataku, jak i obronie;
- ustawieniu formacji defensywnej, szczególnie przy pułapkach ofsajdowych oraz w zakresie współpracy z bramkarzem;
- pracy skrzydeł - asekuracji pozycji, wymienności ról między skrzydłowym a bocznym obrońcą;
- schematów gry ofensywnej, szczególnie w ataku pozycyjnym.

Nie widzę także postępów u żadnego piłkarza, z którym Maaskant dłużej pracuje. Zgasł totalnie Kirm, Wilk trzyma ten sam poziom, co przed rokiem, Chavez - podobnie jak Kirm, Jirsak - po chwilowym wzlocie znowu upadek. Dobry trener potrafi wycisnąć z piłkarzy to, co najlepsze. Nawet Maciej Skorża potrafił pracować z Zieńczukiem i Pawłem Brożkiem - ci dwaj zawodnicy zrobili u niego kolosalne postępy.

Do niedawna argumentami "za" - w zasadzie jedynymi, ale na które sam zwracałem uwagę - były wyniki. Ale to było przed Podbeskidziem. Liczyłem także, że mecz z Fulham w Krakowie może być początkiem czegoś nowego. Zagraliśmy naprawdę niezły mecz. Co z tego, skoro potem wróciliśmy do starej pyty.
Dodałbym jeszcze - brak schematów szybkiego ataku, oraz wg mnie średnie przygotowanie kondycyjne.

Roberta mimo wszystko broni awans do LE i MP. Tego mu nikt nie zabierze. Natomiast gra jest słaba i gdyby nie kilka punktów "pomocy" od sędziów byłoby jeszcze gorzej z wynikami w lidze.

Nie uważam Roberta za złego trenera, ale wg mnie potrzeba nam człowieka z charakterem. Mniej PR a więcej wysiłku piłkarzy na treningach. Mam mieszane uczucia co do Roberta. Z jednej strony emocje i zmiana na szybko są najgorsze, a z drugiej strony czasami lepsza taka zmiana niż czekanie aż będzie całkiem źle.

Tak czy owak jestem bliżej flamengista tego co piszesz o Robercie niż dalej

BTW
A miało być 6 punktów w meczach z Podbeskidziem i Parchami - a jest 0
A najgorsze (tak najgorsze) w tym wszystkim jest to że mecz z kompleksiarzami był z naszej strony jednym z lepszych, tylko przegranym. Niektóre nasze popisy (zwycięskie) jak z Zagłebiem były dużo słabsze. Gdzie zatem ta gra? A przepraszam - momenty były
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując