TSW_forever napisał(a):

|
W czwartek rano o godz. około 8.00 mijaliśmy się w paru miejscach na lotnisku Luton z Szatałowem. Mam nadzieję, że to tylko jakiś zbieg okoliczności, a jego obecność w Londynie w dniu meczu Wisły, to tylko jakiś przypadek...
|
Szatałow był na meczu w Londynie na 100%. Zaraz po spotkaniu mówił mi o tym kuzyn, który mieszka w Londynie i siedział na trybunie gospodarzy. Ale czy ma to jakiś związek z Jego pracą u nas? Mam nadzieję, że nie.