|
A czy ktoś zastanawiał się nad ilością kontuzji w zespole i z czego one wynikają ?
Wg. mnie są one pochodną braku wyuczonego i wytrenowanego wariantu gry zespołu ( to tego służy trener).
W przypadku Wisły żaden z zawodników nie wie co ma robić w trakcie gry , a ich poczynania na boisku wynikają z improwizacji i indywidualnego podejścia do meczu ! Kto chce się zaangażować w danym dniu naraża się na kontuzję lub kartki.
Dla przykładu- Borussia Dortmund - ma wytrenowane kilka wariantów gry , każdy z zawodników wie co ma w danym momencie robić , że może liczyć na pomoc kolegi ,jest sprawny fizycznie i psychicznie,nikt nie chce zaimponować osobistymi wyczynami, dla nich liczy się zespół , przede wszystkim mają wspólny język do porozumiewania się ze sobą i TRENEREM , nie potrzebują n a boisku tłumacza, na treningu nikt na nikogo się nie obraża ,bardzo niska średnia wieku
Wracając do Wisły , czy nie marzy nam się taka drużyna i taki trener,który oprócz doświadczenia potrafi wszczepić zawodnikom cel i metody ich gry i postępownia na boisku ?
Wierny Wiśle od pół wieku !
|