FraMat napisał(a):

kto powiedział, że trener jest zadowolony?
Nie twórz kolejnych mitów
|
Kto powiedział? Skoro stać go na ironizowanie i drobne żarciki (jak jest wg twojej wersji), to przecież wygląda na to, że albo jest zadowolony, albo ma ogromny dystans, do tego, co się stało. Jedno i drugie jest dyskwalifikujące dla niego, jak trenera Wisły.
FraMat napisał(a):

W zasadzie to niemusiałem i nie muszę Ci odpowiadać. I tak wiesz lepiej, jak się okazuje. Oglądałeś kiedyś mecz Wisły pod kątem schematów?
Z mojej strony OT. Skoro odpowiadam rzeczowo na twoje pytanie, a Ty nie zadajesz sobie trudu, żeby się nad tym zastanowić to po co mam dalej pisać?
|
Ale cóż ja Ci mam odpowiedzieć, skoro piszesz posty, które nie mają przełożenia na rzeczywistość? Skoro rzeczywiście gramy tak ofensywnie i tak kombinacyjnie, to dlaczego od kilku miesięcy nie widać efektów w postaci... kombinacyjnej i ofensywnej gry? Ciągłe straty w środku pola (i nie tylko), Chavez i Jaliens wyprowadzający (wybijający) piłkę na skrzydła (wbrew temu, co Ty widzisz) i potem "niech się dzieje wola Boga", kompletny brak ruchu wśród piłkarzy z przodu (świadczący o braku zgrania, wypracowanych schematów, bo nikt nie wie, kiedy napastnik urwie się obrońcy, ani kiedy pomocnik poda) i ciągłe wykładanie się na drużynach, które sobie po prostu zagęszczą środek. Był Melikson i Mały - był pomysł na grę (czyli zagraj do nich i oni coś wymyślą), zabrakło ich i jest dupa, koniec kombinacyjnej gry.
A jeśli nie ma kto realizować taktyki trenera, to niech ją zmieni! Skoro ma już materiał ludzki, to niech do niego dopasuje taktykę, a nie odwrotnie! Nie można grać jak ze Śląskiem (2-0 dla WKS), kiedy to piłkarzyny posłały milion dośrodkowań i nie oddaliśmy żadnego groźnego strzału. Maaskant jest niereformowalny. Dodatkowo dyskwalifikuje go bezczelne olewanie wartości ważnych dla kibiców.
Cytat:
|
Z kolei, kiedy padło pytanie "jak się trener czuje z tym, że Wisła przegrała na Cracovii pierwszy raz od wielu lat w lidze?", Robert Maaskant odparł: "Właśnie przegraliśmy mecz i to niech służy za komentarz do tej sytuacji. Powinniśmy zdobyć więcej goli, ponieważ mieliśmy sytuacje. Data ostatniej porażki niewiele mi mówi i sądzę również, że moi piłkarze także nie wiedzą kiedy ostatnio tutaj przegraliśmy."
|
Jeśli to was ostatecznie nie zraża do tego trenera, to... z resztą, szkoda gadać.
Kończę temat, bo szkoda zdrowia. Dobrze, że wczoraj na meczu przekonałem się, że poza tym forum jest wielu Wiślaków, którzy nie pozwolą sobie wejść na łeb.