Owszem można wywalić Maaskanta nawet dzisiaj, jaki będzie efekt

? MOże przypomnę kolegom kibicom sezon 2006/2007 i wyrzucenie Petrescu

? MOże kolejny raz 8 miejsce w tabeli i brak pucharów orzeźwi co poniektóre głowy

? Wtedy pewnie stadion będzie pełbny bo przecież kibice na Wisłe nie chodzą przez Maaskanta. taka forma protestu.
Głownym problemem holenderskiego trenera jest to, że zdobył w pierwszym sezonie mistrzostwo - w sezonie, który miał być sezonem na przebudowę zespołu.
To nie Maaskant rozpierd.... w Wiśle to co mieliśmy naprawdę solidnego - linię obrony. To nie Maaskant sprzedał Głowackiego czy Marcelo.
To nie Maasaknt jest winny, że od lipca bieżacego roku leczy kontuzje praktycznie większość wiślackiej podstawowej kadry: Genkow, Melikson, Małecki, Boguski, Sobolewski, Jirsak, Jovanović, Lamey, Bunoza
Jestem i tak zdziwiony, że mając takie tytły w składzie zespół cokolwiek był w stanie ugrać w tej lidze, bo gdy dochodzi do zmian, to na ławce nie ma zawodników, którzy mogliby pchnąć zespół do przodu....
Wyjmijcie z któregokolwiek zespołu ligowego jego serce:
Legia: Radović, Ljuboja, Gol, Żewłakow i zobaczymy czy ta legijna maszyna będzie grała na tym samym poziomie

? Podobnie jest z Amiką i z innymi zespołami.
Plaga kontuzji spowodowała, że nie ma praktycznie żadnych możliwości rotowania składem, Chavez nawet nie miał w lecie normalnego odpoczynku - Puchart CONCACAF, a potem już Liga Mistrzów. Nie dziwi mnie jego obniżka formy. Ta grupa ludzi nie tworzy zespołowej gry, bo praktycznie nie gra tym samym składem, a co chwila ktoś z tego składu wypada przez kontuzje - wczoraj weszli Genkow i Jirsak - świeżo z zaleczonymi kontuzjami.
Maaskant mógłby się bawić w budowanie zespołu jeśli nikt nie stawiałby mu konieczności osiągnięcia konkretnych celów, a to w Wiśle nie jest realne. Sam jestem rozczarowany wczorajszym meczem i wynikiem. Jednak nie wiem jakich zmian w składzie miałby dokonać Maaskant przed tym meczem - wpuścić na środek obrony Czekaja z Diazem zamiast Chaveza i Jaliensa


?
Owszem Jaliens w środku obrony to pomyłka, ale ja pamiętam pienia na forach, gdy do nas przychodził - miał wciągnąć ligę polską nosem - jedną dziurką. Przy nim miał uczyć się Czekaj bycia solidnym obrońcą. Niestety nie okazał sie drugim Cleberem, jest zdecydowanie za słaby na ligową młóckę, nie wnosi charakteru. Tylko czy wstawienie w to miejsce Czekaja i jego gra pospołu z Diazem cz Chavezem przy jednoczesnych porażkach zespołu dałaby Maaskantowi cokolwiek? W Wiśle oczekuje się wyników, policzmy ilu młodych zawodników wypromowaliśmy w ostatnich 10 latach" Kuba, Małecki, Marcelo (chociaż nie do końca przyszedł z Santosu, gdzie grał) i na tym koniec. Byli Strąk, Nawotczyński, Kuzera - gdzie są dzisiaj

?
Konieczne jest przeprowadzenie zmian w kadrze zespołu - w szczególności chodzi o obronę, gdzie Jaliens cz Paljić niestety powinini znaleźć sie poza Wisłą, a konieczne jest zatrudnienie 2 solidnych obrońców - stopera i lewego obrońcy. W najbliższym okienku.
Kirm czy Garguła, gdyby zdrowi byli Małecki i Melkison nie powąchaliby trawy. Dizisaj grają, bo nie ma nikogo, kto mógłby ich zastąpić.