podszywacz napisał(a):

|
Dorzucę swoje trzy grosze: trener musi zostać. Alex Fergusson (oczywiście proszę nie porównywać klasy trenerów) przegrał swoje Derby 1:6 i dalej jest trenerem. Od ponad dwóch dekad. Gdybyśmy wczoraj wykorzystali obie setki i wynik byłby 2:1 nie byłoby tej dyskusji. Mamy głęboki kryzys w drużynie i trzeba go przezwyciężyć. Wyleczyć kontuzje, wymienić kilku zawodników i na wiosnę będzie dobrze.
|
Argument oczywiście wyjęty z dupy. Porównaj sobie wypowiedź Fergusona po meczu z City i Maaskanta po derbach. Podpowiem Ci tylko, że Szkot zagrał w otwarte karty i powiedział, że to jego największe upokorzenie jakiego w życiu sportowym doznał - jako piłkarz i jako trener. Nie pier*olił o tym, że czuje się fantastycznie i chętnie by podpisał nowy kontrakt.
Co do samego użycia postaci Fergusona w Twoim argumencie, to nawet nie będę komentował. Nie ma ani pół piłkarskiego rzemiosła, w którym Maaskant dorastałby do pięt menedżera Manchesteru.
Piszesz, że mamy głęboki kryzys. A kto do ku*wy nędzy odpowiada za ten stan rzeczy w drużynie? To chyba trener ponosi odpowiedzialność za to jak gra drużyna i jakie decyzje personalne podejmuje. Facet pracuje tutaj już 14 miesięcy, a w drużynie nie widać kompletnie żadnego progresu, nie ma ani jednego elementu, który wskazywałby że pojawi się jakiś styl.