KOMINEK napisał(a):

Jak dla mnie z zaangażowaniem nie było najgorzej nie było to pewnie dla niektórych szczyty ich możliwości, ale nie było to Podbeskidzie gdzie większość przeszła obok meczu.
Natomiast tam nie było pomysłu na grę tam nikt nie umiał/nie chciał przytrzymać piłki i mądrze podać. Czy my umiemy stworzyć jakiekolwiek zagrożenie ze stałych fragmentów gry.
Tam Kirm walił 10 m nad bramką, zawodnicy mieli setki idiotycznych strat.
Dla mnie ten mecz w 60 % przegrał Maaskant w 40% piłkarze.
|
Racja zobaczcie mecz jeszcze raz ilu piłkarzy się rusza przy ataku pozycyjnym czy autach. Stoją i czekają. Dlatego na Wisłę taktyka jest prosta. Bronimy się w 8 + kontry + wolne coś musimy strzelić.
Wystarczy jak 2 piłkarzy podbiegnie do Wiślaka odwróconego plecami i już jest po akcji.