Wyświetl pojedynczy post
allon
Senior Member
 
Od: 07.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7237
Stary 07.11.2011, 02:33
Nie chciałbym robić tutaj za jakiegoś mentora ,ale zrozumcie kilka starych prawd - długo falowa polityka w piłce jest bardzo podobna w długofalowym przeprowadzaniu reform w jakimkolwiek kraju , na efekty czeka się tak naprawdę kilka lat- z reguły plony bądź suszę tej polityki zbiera już kolejna ekipa bo wcześniejszą "lud" wywiózł na taczkach. W międzyczasie zdarzają się różne kataklizmy ,które wynikają zarówno z braku bieżących efektów jak i z błędów polityki długofalowej z lat poprzednich.
To co się ostatnio w klubie dzieje nie jest rzeczą nową , podobne rzeczy działy się już kiedyś (w różnych konfiguracjach). Wisła jako klub jest zbiorem trybików - trener pierwszego jest w tej konfiguracji trybikiem bardzo istotnym ,ale nie jedynym , pozostałe to Zarząd , RN , sztab szkoleniowy,sztab medyczny,pion sportowy, finansowanie klubu, gracze pierwszego zespołu/szerokiego składu/rezerw kadra młodzieżowa/juniorska itd. Każde działanie dobre bądź złe jednego z tych trybików przekłada się na działanie innych trybików.
Każdy o tym wie ,że wiele z tych poszczególnych sekcji nawalało od dawna i to długo długo przed przyjściem Holendra do zespołu
Szkolenie młodzieży i brak utalentowanych młodzików obecnie? Ktoś kiedyś pochopnie po wypadku Kuzery podjął decyzję o odpowiedzialności zbiorowej(swoją drogą głupiej),której plony a raczej ich brak zbieramy dziś.

Maskaant ma trochę własnych grzechów na sumieniu , ale nie wszystko jest jego winą , wiele dzisiejszych problemów wynika z polityki lat poprzednich a raczej jej zupełnego braku.
To ,że ma graczy w szerokim składzie bezproduktywnych po długich kontuzjach ,którzy już dawno powinni zostać odesłani do innych klubów(choćby Garguła czy Boguski) , brak młodzieży - tego się nie da zasypać w jeden rok a niestety w wypadku kontuzji wielu kluczowych graczy musi nimi grać i nawet wielu tych bezproduktywnych zawodników nie ma kim zastąpić i musi ich zajeżdżać w meczach co 3 dni. Tutaj nawet Mourinho nie pomoże.

A Q to jest zwykła wtopa transferowa jaka każdemu się zdarza - równie dobrze taką wtopą mógłby się okazać wasz ukochany Luboja na tym polega właśnie ryzyko każdego transferu.
Odpowiedz cytując