FraMat napisał(a):

|
Nieporadnośc pojaiwła sie w ostatnich 10-15 minutach, kiedy dobrze grająca Wisła została zastopowana teatralnymi padami rywali i przeciąganiem schodzenia z boiska "kontuzjowanego" Saidiego, plus zaostrzaniem atmosfery przy wybijaniu roznego pod bramką Cracovii, co z widowiska piłkarskiego uczyniło pole karczemnej bójki. Było to celowe wybicie z uderzenia naszej drużyny i zgadzam się: potem był już chaos.
|
Jak generalnie Cię szanuję i często się z Twoimi wypowiedziami zgadzam, tak - bez urazy - teraz sobie chyba kpisz...