|
to ja jeszcze dorzucę 2 wątpliwe wygrane: z Jagą i ŁKS-em... i ewentualne straty punktowe (tak wiem, skończyło się jak się skończyło, mamy dwie wygrane - ale od tego czasu chyba limit farta się skończył). Generalnie nie mamy co się oszukiwać - gramy od początku rundy w lidze straszną pyte, dopóki były punkty i zwycięstwo to jeszcze to tolerowałem. Teraz nadal gramy pyte (nie wiem nawet czy nie większą), a punktów, zwycięstw, bramek czy nawet przebłysków dobrej gry nie ma. I to już jest za wiele.
|