|
Najbardziej przygnębiające jest to, że po tygodniu, w którym wygraliśmy 3 mecze z rzędu przy niemałym udziale sędziów, nadszedł tydzień, w którym dla odmiany przegraliśmy 3 mecze z rzędu i w żadnym z tych spotkań sędzia nie musiał pomagać rywalom. Byliśmy po prostu słabsi w zwyczajnej boiskowej walce, w tym - od beniaminka i pośmiewiska ligi.
Rozumiem że gramy ostatnio bez 3 czołowych zawodników, ale jeżeli tak ma wyglądać Wisła Maaskanta to ja dziękuję. To był czas na pokazanie wszystkim, że jest dobrym fachowcem. Ustawić zespół, popracować z nim tak, aby w jak najmniejszym stopniu odczuł brak 3 ważnych elementów swojej układanki. Tego oczekuje się od trenera, któremu można by powierzyć drużynę na następne lata i temu trenerowi to zadanie się nie udało. Na pewno trudne to zadanie, bo Kirm, Wilk i Garguła to zawodnicy słabsi od nieobecnych, ale gdzie są pozostali? Wypada nam 3 zawodników i nie jesteśmy w stanie, bez pomocy sędziego wygrać spotkania z rywalem w lidze. Bardzo kruche fundamenty tej drużyny zbudował Maaskant...
|