Gwiaździsty napisał(a):

|
No to szkoda, bo facet nie wiadomo czy żyje a do prowadzenia klubu i to takiego jak Wisła to powinno go być pełno wszędzie.
|
To, że właściciel będzie codziennie żył klubem wcale nie musi oznaczać jakości pracy czy sukcesów. Masz casus Wojciechowskiego. Wystarczy, żeby miał fachowców w zarządzie, wizję i chęci, oraz oczywiście zaplecze finansowe.
Mniemam, że Cupiał zaplecze finansowe ma. Pytanie, czy ma wizję i chęci. Mam pewne obawy co do tego.
Nie mam prawa dysponować czyimiś pieniędzmi, ani tym bardziej się wymądrzać, ale mogę napisać ktor po kroku, co ja bym zrobił na miejscu Cupiała.
1. Rozpocząłbym jak najszybciej budowę zaplecza treningowego i akademii piłkarskiej,
2. Zatrudniłbym doświadczonego trenera z sukcesami oraz specjalistami przygotowania fizycznego.
3. Podpisałbym umowę z renomowaną kliniką na zachodzie Europy, specjalizującą się w medycynie sportowej.
4. Przez pierwsze dwa - trzy lata nie wziąłbym z klubu nawet centa (stać Go na to)
5. Dofinansowałbym spółkę jakąś kwotą - nie wiem, 10 mln Euro, z zaznaczeniem, że wszystko idzie na transfery dobrych, perspektywicznych zawodników (też Go chyba stać na to)
6. Dałbym trenerowi minimum 3 lata na zbudowanie od nowa drużyny walczącej o Ligę Mistrzów.
I dopiero gdyby wtedy się nie udało osiągnąć Ligi Mistrzów to poważnie bym się zastanowił, czy sprawdzam się jako właściciel klubu...