Baala napisał(a):

|
Gościu może odpowiedziałbyś merytorycznie z czym sie nie zgadzasz? Robert kompletował tą obronę? Kompletował.
|
Nie kompletował. Robił to Stan. A wyglądało to mniej więcej tak: mieliśmy zero euro na prawego obrońcę i trzy kandydatury: Baszczyńskiego, Wasilewskiego i Lameya. Baszczyńskiego zablokowała "góra", Wasilewski chciał kontraktu podobnego jak w Anderlechcie, no i zostaliśmy z Lameyem.
Nie dlatego, że Robert go chciał. Dlatego, że nie chciał go nikt inny i dzięki temu mogliśmy go sobie wziąć.
I tak to mniej więcej wyglądało.
O Petrescu tez mitomani pisaliście, że "ma piłkarzy jakich chciał".
Gówno prawda. Były grosze na transfery, w .... pozycji do zapełnienia - no to obronę mamy ze śmietnika.
Acha - pamiętam genialny tekst apropo "Baszcza" z tego forum: "nie po to zatrudnialiśmy Valcxxa, żeby nam ściągał starych Polaków". A to dlatego, że większość z was jest wyjątkowo oporna na fakty i wbrew wszystkiemu wierzy, jakim to zajebiście zarządzanym klubem jesteśmy. Tylko skoro tak jest, to czemu kolejni dyrektorzy sportowi muszą grzebać w śmietniku żeby skompletować skład?
Ale wiem, że i tak do Ciebie nie dotrze.