thechris napisał(a):

|
Będę się angażował jak jej piłkarze zaczną się angażować. A tak to ja mam w dupie piłkarzy tak samo jak piłkarze mają w dupie Wisłę. Chodziłem na mecze jak Wisła grała w II lidze bo wtedy jej piłkarze grali z zaangażowaniem za 50x mniejszą kasę. Po prostu nie zgadzam się, żeby Żaliens zarabiał 350 tys euro i za ch*ja nie dopłacę się to jego pensji płacąc za bilet. Każdy kto idzie na stadion niech sobie wyobrazi, że dopłaca się do pensji takiemu Żaliensowi. Czy to nie nie jest frajestrwo? Bo Żaliens ma w dupie czy wygra czy przegra. Byle by mu się kasą na koncie zgadzała.
|
No podejrzewam, że aż tak to Jaliens tego 'w dupie' nie ma, choć zgodzę się, że jest jednym z piłkarzy których niestety wyniki w ogóle nie przejmują. Mnie osobiście troszkę zaszokowała jego wypowiedź z początku jego pobytu w Wiśle, nawet chyba przy podpisaniu umowy, a było to coś w stylu Traktuję pobyt w Wiśle jako przygodę... Starałem się odebrać to pozytywnie, może to nawet popularne stwierdzenie w Holandii do adekwatnych sytuacji, ale sądzę, że i tak kontrowersyjne, bo piłkarz przychodzi do klubu, żeby coś z nim osiągnąć jeśli już nawet nie będzie się rozwijać, a na przygodę to można nie wiem co, kupić mopa cioci albo teściowej na urodziny i czekać na jej reakcję...