Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7107
Stary 06.11.2011, 20:21
nesta napisał(a):Wyświetl post
Haha Marek Motyka, nie no ludzie zachowajcie jakis umiar w tym co piszecie. Wszystkie te propozycje typu Fornalik, Tarasiewicz, Urban itp to jest jakis skandal i dzialanie na szkode Wisly. Nie zdziwlbym sie jakbyscie nie byli z Krakowa ani za Wisla. To juz 10000% wole Maaskanta.

Wbijcie sobie do glowy, ze zmiana, jakakolwiek zmiana, ma sens jesli nastepujacy po niej wybor jest lepszy. Ma znamiona lepszego, stanowi wiekszy potencjal. Za Maaskanta ma przyjsc LEPSZY trener z zagranicy. Z wieksza charyzma, charakterem, z jajami, z sukcesami. I ....A CUPIAL niech sobie wreszcie wbije do glowy. JAK ZAINWESTUJE W TRENERA - BEDZIE MIAL SUKCESY. To rozumieja dzieci w piaskownicy. Jak zatrudni znowu pseudo fachowca na dorobku - potworzy ten scenariusz za rok lub dwa. Wspomnicie moje slowa. Dziekuje dobranoc.
Nesta, troszkę przesadzasz. Tarasiewicz to facet z charyzmą, coś tam w Śląsku stworzył. No ale to spore ryzyko. Fornalik natomiast to uczeń Lenczyka, ta sama szkoła: dobre przygotowanie fizyczne, prosta piłka, skuteczna jak na polską ligę.

Z Fornalikiem można zaryzykować, jeśli chcemy ratować ten sezon. Bo chłopak zna specyfikę naszej ligi, wystarczy mu dobrze przepracowana zima by nasi zajęli miejsce na pudle. Z tym potencjałem ludzkim jest to nadal możliwe. Niech tylko z Ruchu weźmie 2-3 ambitnych chłopaków (Piech - na skrzydło, może jakiś walczak do środka pola i solidny ligowy stoper - np. Stawarczyk) i mamy jako-taką grę.

Przy czym to jest opcja awaryjna. Zgadzam się, że o wiele lepszym rozwiązaniem jest opcja kompleksowa - z nowym trenerem zza granicy, który ułoży wszystko od nowa. Ale to oznacza położenie lagi na tym sezonie i opcję Maaskant-bis. Robert miał wszystko ułożyć od nowa i niestety wyszło jak wyszło. 1,5 roku zmarnowane.

I jeszcze jedno. Tu nie wystarczy "zainwestować w trenera". Tu trzeba nadrabiać zaniechania lat poprzednich: budować bazę treningową, wzmacniać skład i szukać dobrego trenera. A to wszystko sporo kosztuje.

Opcja pt. Fornalik jest realniejsza, tańsza i jednak chyba pewniejsza.

PS. Wolfy: po pierwsze, to ciągle plotka. Po drugie - nie widzę podobieństw z Petrescu. Dan został wydymany, nie dostał wzmocnień o które prosił. Robert ma magika Stana, który wyszukał mu kilku solidnych grajków. Nie, jak słusznie wspomniano mi Robert zaczyna niestety przypominać boskiego Leo. Ta sama bezczelność i nachalny PR.
Ostatnio edytowane przez flamengista : 06.11.2011 o godz. 20:23.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując