Uran235 napisał(a):

|
Jeżeli dzisiaj Zobaczymy Jaliensa w pierwszym składzie, a na boisku braknie miejsca dla Diaza, Chaveza czy Jovanovicia, to dla mnie będzie to bardzo poważny kamyczek do ogródka trenera. Są pewne granice ufania zawodnikowi i stawiania na niego. Maaskant starał się zaufać Jaliensowi, ale przez rok Holender nie dał żadnych powodów, by robić to dalej. W dodatku w tej chwili konkurenci nie są już na zasadzie zagrał przez całe życie jeden mecz zogórkami i tyle go widzieliśmy. Pokazali, że mają na dzień dzisiejszy formę i po prostu zasługują na szansę zdecydowanie bardziej niż Jaliens.
|
To mnie Maaskant zagiął składem
Co do Lameya, to po mojemu jest chwalony na wyrost. W tyłach gra poprawnie, z grą do przodu jest... gorzej. Jest aktywny, ale ogólnie to pomimo bramek mało z tego wynika. Strzały z dystansu soczyste, ale niecelne. Dośrodkowania fruwają nie wiadomo do kogo. No i strasznie mnie denerwuje brak odwagi tego zawodnika w ofensywie oraz niepotrzebne spowalnianie akcji.