ociec Ciemka napisał(a):

A kto z naszych obrońców ma tę świetną formę?
Chavez, ktory ostatnio grał beznadziejnie zupełnie nie przypominając gościa z ubiegłego sezonu?
Bunoza, który jest kontuzjowany?
Czekaj, ktory w meczu pucharowym wcale jakoś nie błyszczał?
Diaz, który wydaje się dochodzić do siebie, ale do tej pory grał poprawnie, co drugi mecz 
Jovanović, który jest uważany za świetnego obrońcę dzięki kilku rajdom na skrzydle i co chwilę łapie kontuzje?
|
Domyślam się, że mało kto się ze mną zgodzi, ale nie zależy mi na populistycznych tezach. Powiem coś na co wielu popatrzy z politowaniem... Zdumiewa mnie zestawianie Czekaja z Jaliensem. Uważam to nawet za pewną niesprawiedliwość.
Forma zawodnika, który jest młody i gra raz na 10 meczów (nie popełniając przy tym poważniejszych błędów) jest porównywana z formą zawodnika doświadczonego, który gra co mecz i popełnił już kilka poważnych błędów. Czekaj nie ma nawet okazji ich popełnić. Nawet jak w dwóch meczach pod rząd popełni dwa podobne błędy jak Jaliens nie będzie to oznaczało, że jest gorszy i nie warto na niego stawiać. Porównujemy zawodnika bez rytmu meczowego z zawodnikiem, który ciągle gra. Przypomnijcie sobie początki Marcelo.
Tak samo wielu woli, aby grał Jirsak, czy Garguła (jak zagrał kilka meczów nic nie pokazując) zamiast Bruda. Wymagacie od zawodników, którzy grają raz na jakiś czas i nie mają doświadczenia, aby z miejsca byli znacznie lepsi od tych, którzy grają znacznie częściej a nic szczególnego nie pokazują. Nawet jak zagra w pierwszych meczach troszkę gorzej od bardziej doświadczonego konkurenta to warto na niego stawiać. Gdy zagra kilka meczów pod rząd słabo wtedy powinno się go krytykować.
Tak samo krytykowano Kowalskiego. Sam się trzęsłem jak przychodziło nam grać ważny mecz z Mateuszem w obronie. Jednak wtedy mieliśmy Marcelo i Głowackiego. Na ich poziomie Mateusz nie był i chyba niestety nigdy nie będzie. Jednak nie uważam go za zawodnika gorszego od obecnego Jaliensa. Patrząc na to co wyprawia nasz podstawowy stoper wolałbym, aby grał wspomniany Kowalski. Mniej zarabia, wychowanek, a zdarza mu się gola strzelić. Efekt byłby porównywalny.
Kowalski nie grał, Mączyński nie grał. Częściej grali Branco, Issa Ba, czy inni zawodnicy, którzy niczym szczegółnym się nie popisali. To jest problem. Wymaga się wychowanków, aby byli lepsi od pozostałych piłkarzy. Jak dla mnie powinno się wymagać od nich zbliżonego poziomu. Młody piłkarz ma większe szanse na rozwój od 28-letniego "asa". Kiedy ci piłkarze mają grać, rozwijać się. U nas liczy się na cud! Wchodzi zawodnik i od razu jest gwiazdą!
Paljić nie zachwyca, nie zachwycał Cikos. Co ich łączy? Zagrali na bokach obrony prawie wszystkie mecz poprzedniego sezonu. Czy Burliga grając regularnie byłby gorszy od Cikosa? Czy tak ciężko było wypróbować tego Stanka, czy Skołorzyńskiego?
Mimo, że wolę Roberta Maaskanta od Macieja Skorży to jedna cecha Skorży przydałaby się u naszego trenera. Zaufanie do młodzieży!
Młodzież w klubie to jego przyszłość, tożsamość! My teraz robimy wszystko na najbliższy rok, dwa, a nie na 5, czy 10. Niedawno jeszcze plan był troszkę bardziej długotrwały.