wolfy napisał(a):

|
Kochasz swój klub i ja to rozumiem, ale o czym chcesz dyskutować? Przedstawiłeś mi swoją wizję meczu z PSV, nazwałeś wszystkich komentatorów kłamcami - i tyle. Średnio to do mnie trafia, bo zbyt dużo takich meczy widziałem, również w wykonaniu Wisły.
|
Nie wszystkich, lecz jednego - De Zeuwe. Od czasów Leo wiadomo, że to kłamca i jego opiniami trzeba się przejmować umiarkowanie. Przedstawiłem Ci swoją wizję, której Ty przedstawiłeś jakaś beznadziejną karykaturę. Nigdzie nie pisałem, że zdominowaliśmy PSV. Napisałem wprost, że grając z dużo lepszym i bogatszym rywalem na wejście w rozgrywki grupowe (a więc gdy wszyscy łudzili się, że może 3 miejsce jest w zasięgu - teraz jak awansowaliśmy to wiadomo, że łatwiej mówić, że mogliśmy tam zagrać inaczej) mieliśmy szansę NIEZASŁUŻENIE zremisować w 93 minucie. Moim zdaniem takie okoliczności są czymś pozytywnym. Co więcej mamy rewanż i jakieś tam szanse to ostateczne wyprzedzenie ich w tabeli. Nikt nie mówi, że zagraliśmy tam świetnie. Mało tego, jak pisałem wyżej w klubie była dyskujsa i wszyscy uznali, że graliśmy tam zbyt bojaźliwie. Efektem był świetny mecz w Bukareszcie. Czy po Waszym, rzekomo lepszym 1-4 odbyła się jakaś dyskusja?
wolfy napisał(a):

|
Zauważ, że u nas LE została potraktowana ulgowo - mniejszy nacisk na wynik, większy na grę dla kibiców. Pisząc wprost i bez ogródek: nie mamy kadry na grę na trzech frontach. Już z Limanovią i Podbeskidziem tragicznie to wyglądało.
|
A myślisz, że my mamy? Do wygranego meczu z Bukaresztem wszyscy uważali, że gramy w max 12. W trakcie meczu z Hapoelem wszyscy myśleli że remis będzie cudem, bo technicznie i mentalnie z nami jechali etc
wolfy napisał(a):

Na koniec chciałbym Ci tylko przypomnieć, że u nas też Maciej miał świetny sezon, więc to nie jest tak że u nas wszystko spieprzył. Rozumiem dlaczego teraz go cenicie, ale kilka meczy to za mało żebym zmienił swoje zdanie na jego temat. Nie twierdziłem nigdy, że jest tragiczny, ale jestem dziwnie spokojny, że u was też zaliczy spektakularne wyniki. W tym sezonie.
Będzie dobrze
|
Mnie już zaskpokoił. 15 lat czekałem na normalny wynik w Europie i znowu mi się morda cieszy.
wolfy napisał(a):

|
Musiałbym obejrzeć wasz mecz z PSV.
|
I myślę, że dopiero wtedy rozmowa miałaby sens.
kpn napisał(a):

|
Kolego 0 22 cóż tak wybiegasz w przyszłość? jak sam wspomniałeś w tamtym roku Legia zaliczyła tyle porażek co sie w pale nie miesci i tylko dzieki wygraniu Pucharu Polski jestescie tam gdzie jestescie.
|
Czemu mam nie wybiegać w przyszłość skoro po raz pierwszy od lat jest ona kolorowa? Dla mnie wygranie PP jest sukcesem samym w sobie.
KNP napisał(a):
|
]Tylko pytanie brzmi: Skad wiesz gdzie wasz wspaniały Maciek doprowadzi Legie? Wychodzicie z grupy, moze traficie na Atletico czy inna mocna druzyne skonczy sie na szybkiej trójce, Legia zajmie standardowo 2-4 miejsce i co?
|
Jak co? Sukces już jest. Od x lat mamy to 2-4 miejsce z przerwami na mistrza, więc jeszcze jeden rok nie zrobi na mnie żadnego wrażenia. Sukces w Europie już mamy, który rozkręcił modę na Legię i 30 tys na meczu. Mi to wystarcza, to już jest sukces. Moim zdaniem nawet milszy od mistrzostwa, bo na takie rzeczy dzieciaki w wieku 10 lat raczej nie zwracają uwagi. Natomiast dzięki wyjściu z grupy i zapewne odpadnieciu z Atletico (czy ja gdziekolwiek się łudzę, że przejdziemy 1/16 - przecież to jest praktycznie niemożliwe) zapewniam Cię, że Barcelona czy Real będą mialy mnie kibiców w warszawskim roczniku 2001. I to się liczy.
Mecze z Rapidem, Hapoelem czy przede wszystkim supermecz ze Spartakiem będę pamiętał latami, a dzieciaki 2001 zbudują na tym swoją tożsamość kibicowską. To jest dodatek, który powoduje, że nawet jeśli Skorża skończy jak Urban w lidze to... i tak będzie nad nim zdecydowanie górował.