0 22 napisał(a):

Ta wypowiedź świadczy o tym, że kompletnie nie zrozumiałeś mojego przekazu. W zasadzie to już na początku mógłbym coś pocisnąć na Twoim poziomie, że gratuluję fantastycznego w.......u na Twente, ale że liczyłem na poważną dyskusję to się rozpisałem. Niestety niepotrzebnie, bo jak widać rozmawiam z człowiekiem, który rozpatruje sprawę wyłącznie w kwestii 'albo coś było mega żałosne' albo 'wybitne fantastyczne'. Skoro nie jest już w stanie bronić pierwszego to w pseudoszyderce uderza w drugie, bo nic mu nie zostało.
Szkoda.
|
Kochasz swój klub i ja to rozumiem, ale o czym chcesz dyskutować? Przedstawiłeś mi swoją wizję meczu z PSV, nazwałeś wszystkich komentatorów kłamcami - i tyle. Średnio to do mnie trafia, bo zbyt dużo takich meczy widziałem, również w wykonaniu Wisły.
Zauważ, że u nas LE została potraktowana ulgowo - mniejszy nacisk na wynik, większy na grę dla kibiców. Pisząc wprost i bez ogródek: nie mamy kadry na grę na trzech frontach. Już z Limanovią i Podbeskidziem tragicznie to wyglądało.
Porównujesz do meczu w Poznaniu - oj, nie wiem, nie wydaje mi się

Do tego akurat mogę się odnieść: tam mieliście równorzędnego przeciwnika i raczej dominacji piłkarskiej kuchenek nie zauważyłem. Widzisz - PSV mogło zagrać z wami na luzie, my zmusiliśmy rywali żeby trochę się poruszali

Rezultat wiadomy, bo piłkarsko to jednak przepaść.
Na koniec chciałbym Ci tylko przypomnieć, że u nas też Maciej miał świetny sezon, więc to nie jest tak że u nas wszystko spieprzył. Rozumiem dlaczego teraz go cenicie, ale kilka meczy to za mało żebym zmienił swoje zdanie na jego temat. Nie twierdziłem nigdy, że jest tragiczny, ale jestem dziwnie spokojny, że u was też zaliczy spektakularne wyniki. W tym sezonie.
Będzie dobrze
EDIT: Żeby nie było, że Cię olewam - możemy na tym zakończyć temat. Głupio mi trochę, że tak Cię poprzednim razem zbyłem, ale wiele więcej na ten temat nie podyskutuję. Musiałbym obejrzeć wasz mecz z PSV, a męczenia buły w wykonaniu naszych zespołów miałem ostatnio pod dostatkiem i na takie poświęcenie nie jestem gotowy.