dawiss napisał(a):

jova i druzyne przygotowana w taki sposob, ze zanotowala takie wyniki pod jego wodza:
Belchatow 1-0 Wisla
Wisla 0-1 Arka
Jagielonia 0-0 Wisla
A byly to czasy, kiedy Jagielonia bronila sie przed spadkiem. Skorza wtedy mial chyba jednak mocniejszy sklad niz ma teraz Maaskant. Solidna obrona i mimo wszystko Brozek w ataku. Jesli gdzies jest lepiej teraz niz bylo za Skorzy to w pomocy. Chociaz... Kirm,Diaz,Sobol,Boguski,Malecki jakos tez szczegolnie gorzej nie wygladaja niz Kirm,Wilk,Nunez,Gargula,Iliev.
Wiele druzyn teraz jest na podobnym poziomie budzetu co Wisla, w czasach kiedy prowadzil Wisle Skorza. Moglismy mowic o Lechu, Legii ew. Zaglebiu i Belchatowie, ktore mialy niezle budzety, o jakies 25% mniejsze niz czolowka.
Dzis mamy Wisle, Slask, Lechie, Legie, Lecha, Polonie. Gdyby byl jakis pilkarz w 2 lidze, ktorego wszystkie te kluby chcialyby pozyskac to zaden nie stalby na straconej pozycji, to sie zmienilo przez te lata.
|
Pięknie tylko zapominasz o paru rzeczach:
1. Cały sezon gralismy w Sosnowcu, a i tak za Skorży byliśmy liderem.
2. Skorża nie miał ŻADNEGO wsparcia finansowego tak jak ma Maaskant. Przypomne że jedyne właściwie transfery przed tym sezonem to Kirm i Alvarez którzy przyszli może 2-3 dni przed Levadią, a pozbyto się Zieńczuka i Baszczyńskiego. Kogo stracił Maaskant przed tym sezonem? Bo ja widze same wzmocnienia i to zrobione bardzo szybko, gdzie był czas na ich wprowadzenie, a i tak gramy jak graliśmy czyli słabo.
3. Większość punktów dzięki Marcelo. Niby prawda ale ktoś te stałe fragmenty gry przygotowywał i Skorża jeśli chodzi o ten element był świetny. W Legii też dużo goli pada po stałych fragmentach gry. Za Skorży każdy z obrońców miał minimum jedną bramkę. Bo mu napastnika nie potrafili sprowadzić. Chyba nie trzeba pisać jaki szrot na testy przyjeżdżał.
Ja do dziś jestem bardzo ciekawy jakby Skorża sobie u nas radził gdyby miał takie wsparcie jak Robert w postaci Basałaja i Stana oraz tej sieci skautów jaka powstała dopiero po odejściu Skorży.