Wyświetl pojedynczy post
jova
Senior Member
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8928
Stary 06.11.2011, 06:07
flamengista napisał(a):Wyświetl post
Skorża zostawił u nas ruinę i zgliszcza, więc u innych powinien osiągać podobne efekty.
Ruinę i zgliszcza? Trochę inaczej to pamiętam.
Jeśli dobrze kojarzę poleciał po 20 kolejce...


wolfy napisał(a):Wyświetl post
Napisz mi geniuszu - gdzie i kiedy stawialiśmy autobus. Proszę bardzo.
My atakowaliśmy mniejszą liczbą zawodników, asekurowaliśmy - ok. Było to nudne - ok. Czasem się gubiliśmy - ok. Ale to nie była obrona Częstochowy.
Żadnego naszego meczu nie nazwałbym postawieniem autobusu. Użyłem tego sformułowania, by zakpić z twojej wypowiedzi, która naginała rzeczywistość i wyolbrzymiała różnicę pomiędzy stylem Wisły i Legii.

Wszystko przez to, że nam postawienie na zagranicznego trenera i piłkarzy nie dało sukcesu w pucharach, a Legii postawienie na Skorżę i (w większości) polski skład - dało. To nijak nie pasuje do twoich tez o beznadziejności rodzimego futbolu. Przez to próbujesz deprecjonować wyniki Legii.

To deprecjonowanie, to właśnie pisanie o stawianiu autobusu, o strachu przed rywalem, o liczeniu na fart, o błaganiu o najniższy wymiar kary. Jeśli oni, grając defensywnie, z kontry - stawiają autobus, to i my graliśmy autobusowo. Choćby w meczu z APOELem u siebie. Bezpośrednio po nim pisałeś tak:
wolfy napisał(a):Wyświetl post
APOEL jest klasową i doświadczoną drużyną, a na dobrą sprawę nie mieli jak nas ukąsić.Wszystko dzięki świetnej taktyce. Ja wiem, że wszyscy geniusze co to w FM Ligę Mistrzów Nielbą Wągrowiec wygrywali chcieliby ofensywną, ładną dla oka grę, ale to by się dla nas skończyło autem z pucharów.
Więc nie, w pucharach będziemy grać asekuracyjnie, będziemy grać krótkie rogi i kontrolować grę, a to dlatego, że to my jesteśmy uboższymi krewnymi i chłopcami do bicia.
Skorża wyszedł z identycznego założenia co Maaskant: jeśli chcemy zrobić wynik w Europie, to musimy przyjąć do wiadomości, że nie możemy sobie pozwolić na otwartą grę, że musimy grać asekuracyjnie, wybijać rywala z rytmu i liczyć na kontry.

Nie dość, że nie potrafisz przyznać, że defensywna taktyka Legii została dobrze dobrana i wykonana, to jeszcze starasz się wykazać, że taktyka, która dała nam trzy klęski w grupie, wcale nie była taka zła. Nie wiem jak inaczej interpretować tą wczorajszą wypowiedz:
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Kiedy trzeba było koniecznie zrobić wynik - holender postawił na żelazną dyscyplinę w grze obronnej i ataki mniejszą liczbą zawodników. Gdy plan został wykonany, to Wisła zaczęła grać w LE dla kibiców. I tak szanse na awans z takimi rywalami były i są mocno wątpliwe.
Nie potrafisz pochwalić Skorży za zrobienie wyniku, bo kręcisz nosem na jego defensywną taktykę, ale Maaskanta potrafisz usprawiedliwiać nawet wtedy, gdy sądzisz że nie próbował zrobić wyniku, że odpuścił grupę LE, bo uznał rywali za zbyt mocnych. W przeciwieństwie do Maaskanta Skorża próbował, podjął walkę i wygrał. A styl? Używając twoich słów: "wiem, że wszyscy geniusze co to w FM Ligę Mistrzów Nielbą Wągrowiec wygrywali chcieliby ofensywną, ładną dla oka grę, ale to by się skończyło autem z pucharów."

Ok, wracamy do twojego ostatniego posta:
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Z Petrescu też szydziłeś - z tych samych powodów.
yyy... szydzę z ciebie, z tych samych powodów co z Petrescu? Oświeć mnie proszę - co to za powody?
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Co do teorii n.t. Skorży: Ty nie powinieneś się wypowiadać - zachowaj minimum wstydu i przyzwoitości. Serio. Jesteś pośmiewiskiem forum po odchyłach z Petrescu, więc...
Nie mam ochoty po raz 6543543 dyskutować z tobą o Rumunie. Z doświadczenia wiem, że będziesz przekręcał moje wypowiedzi, a na koniec powiesz mi, że to ja rozpocząłem dyskusję, bo mam obsesję na punkcie Petrescu. Dziękuję, postoję.
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Ja na razie czekam ze zmianą oceny bo nie wydaje mi się, żeby Skorża jakoś specjalnie wzbogacił warsztat. I jestem raczej spokojny, że Legia prowadzona przez niego zjedzie na pysk. Ale to ja - czas pokaże, czy miałem rację.
Kiedyś dla każdego trenera przyjdzie okres złych wyników i zmiana klubu - to przecież pewne. Ciekawe tylko, co Skorża osiągnie nim do tego dojdzie. W drugim roku pracy ma już największy sukces Legii w Europie od... 1996? Chyba o niczym nie zapomniałem.
Odpowiedz cytując