1q2 napisał(a):

Tak błyszczał u nas że przegrał z Levadią, Lechem, Legią , parchami - wszystko w jednej rundzie a potem drużyna przez 7(siedem) godzin nie była w stanie strzelić gola.
Ta dyskusja w ogóle jest lekko bez sensu bo żeby to rzeczowo porównać to trzeba by mieć jakieś alternatywne rzeczywistości czyli trenerów, których porównujemy i ten sam zespół który by wszyscy trenowali
Jest teraz nagonka na Maaskanta - może i po części słuszna ale ja mogę napisać że jestem przekonany że z takim składem i ze Skorżą u boku to byśmy żadnego mistrza i żadnych pucharów nie mieli a dziś bylibyśmy w drugiej części tabeli - jest to możliwe? Jest, jest to do zweryfikowania? - nie.
|
Ale na takiej zasadzie nikogo z nikim by nie można porównywać, bo nigdy dwóch trenerów nie prowadzi tego samego zespołu w tym samym czasie. Każdy trener ma swoją wizję, swoich zawodników.
Czy Legia ma jakiś super skład ? Wcale nie młodzi tam odgrywają główną rolę(grają końcówki), tylko piłkarze których przed Skorżą każdy chciał się w Legii pozbyć(Wawrzyniak, Rybus, Radovic, Komorowski). Przeciętny Zieńczuk za Skorży miał sezon życia.
Zgadzam się, że Skorża by raczej nie poradził sobie u nas z tym składem z tą wieżą Babilon. Tylko, że jakby był u nas to by sobie zrobił inny skład.
Więc ja jak najbardziej porównuję Skorżę i Maskanta.
W mojej ocenie na podstawie samych wyników jest 1:1.
Punkt dla Maskanta za mistrzostwo, później przyszedł do Wisły(juz w trakcie trwania sezonu) niż Skorża do Legii, miał większy bajzel a lepiej to poukładał i zasłużenie zdobył mistrzostwo.
Punkt dla Skorży za tegoroczne puchary, może grupę mieli łatwiejszą, ale drogę do niej już na pewno trudniejszą. Awansowali w ładnym stylu, my raczej na 99% już odpadliśmy.
Trzeci punkt będzie za zdobycie mistrzostwa w tym roku, zobaczymy kto okażę się lepszym trenerem
dj_ibutti napisał(a):

|
Nie zauważacie jednej rzeczy. W ataku widać było zamysł Holendra i jakoś to funkcjonowało, fajnie przy tym wyglądając. W obronie? Żadna bramka nie była winą taktyki... tylko słabych umiejętności naszych klasowych obrońców i Czarka Wilka.
|
W ataku Wisła robiła dokładnie to na co pozwalało nam Fulham. Tu było widać zamysł Holendra ale Jola a nie Maskanta, czemu dziwić się nie można bo to Fulham jest lepszą drużyną i to ono decydowało co mamy grać.
Przypomnę słowa Maskanta po losowaniu. Twente z Adrianese to drużyna co lubi atakować, Jol lubi kontrolować grę od tyłu. I tak to dokładnie wyglądało, to nie my lepiej zagraliśmy z Fulham niż z Twente tylko Fulham nam tak pozwoliło zagrać. Tak czy siak w obu przypadkach było 4:1
