zizou napisał(a):

marudy
Jeśli oczekujecie, że nowy trener zmieni obraz gry, to - moim zdaniem - spotka Was wielkie rozczarowanie. Z tym "materiałem piłkarskim" to nie tylko Kafarski, ale sam Wielki Mou nic nie zrobi... obejrzałem 2 ostatnie mecze Lechii; o ile defensywa faktycznie jest nieźle zorganizowana, to w ataku macie Razaka i kilka nieociosanych drewnianych (bez urazy) kołków; kołków, nie desek - bo od deski możesz chociaż piłkę odbić w pożądanym kierunku jeśli wiesz jak trafić, a od kołka - czysty przypadek...
P.S. I chyba już wiem, czemu - mimo powszechnych zachwytów, rekordów, itp. - Wasz bramkarz nie znalazł miejsca w Legii; na linii faktycznie jest przekozak, ale na przedpolu... masakra, dno i kilka metrów mułu. Zero wyczucia, zero tzw. "timingu" - i tego się nie nauczy raczej. Nie jestem specem od szkolenia bramkarzy, ale kiedy Dowhań mówi (w tym tygodniu), że bramkarz predyspozycje do gry na przedpolu albo ma, albo nie i nie sposób tego nauczyć, można jedynie rozwijać - to mu wierzę, bo ten gość się raczej na tym zna
|
Tu już raczej chodzi o to, aby uratować sezon, a nie rundę. Im wcześniej nowy trener się pojawi, tym lepiej. A to, że efekt nowej miotły działa motywująco na piłkarzy to my w Polsce akurat powinniśmy wiedzieć najlepiej.
Poza tym do Kafarskiego jest mnóstwo innych zarzutów. Stawia ciągle na swoich "piłkarzy" (a raczej marnych nowych kopaczy ściągnietych przez Kafara, tj. Tadic i Benson - powinien im Kafar płacić pensję za własne pieniądze), zamiast na utalentowanych juniorów (czemu nie da szansy np. Adamowi Dudzie? Jeden z najskuteczniejszych młodych napastników we wszystkich kategoriach juniorskich w Polsce, podstawowy zawodnik wicemistrzów Polski 2009 lub 2010 (nie pamiętam), grający w rezerwach i strzelający bramki. Nie wierzę w to, że jest gorszy od Tadica czy Bensona. Nie mam wątpliwości, że zarówno Tadic jak i Benson grają tylko dzięki temu, że są obcokrajowcami, w dodatku świeżo ściągniętymi.
Dodatkowo - piłkarzy można non-stop spotkać na imprezach w Sopocie (nie przeszkadzało by mi to, gdyby wygrywali - ale gdy piłkarz gra dno i 100m mułu, po czym idzie imprezować to COŚ TU NIE GRA).
Kafarski won!