|
Nie żebym był wielkim obrońcą Maaskanta, bo już sam powolutku tracę do niego cierpliwość.
Ale mam tylko 1 zasadnicze pytanie, kto z obecnych obrońców Wisły załapałby się do rankingu powiedzmy 10 najlepszych obrońców Wisły z XXI wieku. Czy Lamey jest tak samo dobry jak Baszczyński, czy choćby Alvarez? Czy para ze środka obrony przebija takich zawodników jak Marcelo, Głowacki, Cleber, czy nawet Kłos popełniał więcej błędów od Jaliensa? A na lewej obronie gra obecnei pomocnik i Diaz, który kilka lat temu przegrał tam rywalizację z Piotrkiem Brożkiem, tym samym, który był wyśmiewany na forum za mecze z Karabachem.
Tylko Chavez w dobrej formie i prawdopodobnie Jovanovic, są piłkarzami prezentującymi odpowiedni poziom dla naszego klubu. Jeśli popatrzymy na defensywnych pomocników, to chyba tylko głupek nie zauważy, że Sobolewski sprzed kilku lat był tak ze trzy razy lepszy od Wilka, czy swojego dzisiejszego poziomu.
gramy bez obrony, jeśli nie przyjdzie do nas 2-3 zawodników klasy Głowackiego, gówno zrobimy w Europie. Jeśli chodzi o ligę, to to pewnie powinno wystarczyć, dlatego każde kolejne potknięcie może być dla Roberta jego ostatnim meczem w roli trenera Wisły.
W końcu wydaje się, że mamy przynajmniej przyzwoitą ofensywę, jest Melikson, Biton, Iliev i Małecki, w dalszej kolejności Genkov - z tego można zmontować coś dobrego, jednak drużynę buduje się od tyłu, a jeśli w każdym meczu stwarzamy rywalom od 1-5 sytuacji, to trudno liczyć na dobry wynik. Tyle osób wyśmiewało pomysł transferu Żewłakowa do Wisły, niestety, dziś możemy tylko żałować.
P.S. Zobaczymy jak teraz Lech poradzi sobie bez Rudnieva, jeśli nei będzie mu szło dobrze, to pomyślcie sobie, jakby jeszcze im wypadł Stilić (bo akurat Arboledy już długo nie ma).
|