fialo napisał(a):

A według mnie to co mówisz to jest czyste .......enie.
Każdy z nas gra i wie jak to jest. Stawiasz kasę na dane zdarzenie (w tym przypadku zwycięstwo danej drużyny) i jej kibicujesz, oczywiste jest, że chcesz żeby ona wygrała. Bo nie mów mi, że strata kilku stówek by Cię nie ruszyła bo nie uwierzę w to, i nie zrekompensuje Ci tego nawet wygrana Wisły. Zawsze pozostanie coś nie tak - albo Wisła przegra, albo przegram pieniądze - tak źle i tak niedobrze.
Dlatego albo gram na zwycięstwo Wisły, albo nie gram w ogóle, bo naprawdę żadny 'racjonalizm' nie zmusi mnie żebym życzył porażki swojemu klubowi, to by zakrawało na schizofrenię.
Nigdy nie zrozumiem "kibiców Wisły", grających przeciwko Wiśle. No, ale może ja jestem jakiś staromodny...
|
Gram codziennie po 3-10 spotkań robiąc obrót w tysiącach, niejednokrotnie takie sumy tracąc więc uwierz mi że przynajmniej ja podchodzę do tego chłodno, bo jak przegram to i tak wiem że to odrobię, grając powyżej wartości kursu. Jak ktoś gra taśmy po parę złotych i mu zostaje na sam koniec mecz Fulham-Wisła to może i kibicuje Anglikom ale mój sposób gry jest trochę inny
