|
Obiektywnie trzeba stwierdzić, że nasza gra ofensywna nie wyglądała najgorzej. Jestem przekonany, że zarówno Małecki, Sobolewski, jak i Melikson, daliby nam w tym meczu jeszcze więcej jakości. Niestety, gra obronna to jest jakaś patologia. Nie chce się już pastwić indywidualnie nad poszczególnymi zawodnikami, bo nie o to chodzi, ale wczorajszy mecz utwierdził mnie tylko w przekonaniu, że na dobrą sprawę mamy jednego sensownego obrońcę - Jovanovica.
Wczorajszy mecz pokazał jeszcze jedną istotną sprawę - że ta drużyna ma potencjał. Oczywiście, Kirm, Garguła czy Nunez to orłami nie są i pewnie już nigdy nie będą, ale wbrew opiniom niektórych forumowiczów, to nie jest zlepek III-ligowych ogórków. Że mając odpowiednie nastawienie psychiczne, potrafią ładnie grać. Wyobraźcie sobie jak zakończyłby się mecz z Podbeskidziem gdybyśmy zagrali taką piłkę, jak wczoraj...
Jestem przekonany, że zimą musi dojść do wymiany piłkarzy na kilku pozycjach w defensywie. Zobaczymy, jak wtedy Wisła będzie grała, będzie to również swego rodzaju "próba ognia" Maaskanta. Bo jeśli mając dobrą defensywę nadal będzie nam fundował "kwiatki" w stylu Podbeskidzia, no to cóż... Trzeba będzie i Jego pożegnać.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński
"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."
|