Galonek - jeszcze parę miesięcy temu byś wynosił Maaskanta pod niebiosa. Jeżeli nie rozumiesz osłabień kadrowych i braku poczucia tożsamości niektórych obcokrajowców z drużyną, to świadczy o Twoim poziomie.
Życie mnie nauczyło, żeby nie wpadać po dwóch, trzech meczach w zachwyt lub przeciwnie, gardzić jakimś trenerem. Holender w miarę nad tymi grajkami panuje i nie wyobrażam sobie, by ktoś inny, przy możliwościach finansowych klubu, mógł mieć lepszy warsztat i coś z tej ziemi spalonej wycisnąć. Przykro mi, nie stać Wisły na Hiddinka.
TAK DLA ROBERTA MAASKANTA. Coach, we still trust you.