Elefant napisał(a):

Jaliens z tą formą szybującą w dół to kamień przywiązany do nóg Maaskanta.
Jak się odetnie to może wypłynie. Choć nie na pewno.
Jak nie to pójdą na dno razem.
|
O zgadzam w pełni. Wystawianie Jaliensa w każdym kolejnym meczu to jest gwóźdź do trumny Maaskanta. Tylko kiedy on w końcu zrozumie, że to wszyscy mają rację a on się myli ? Żeby nie było, jestem za tym, żeby dać mu popracować do końca sezonu i wtedy wyciągać wnioski. Możemy się w....iać, ale jak nic się nie zmieni i w obronie zostaniemy z Lameyem, sabotażystą Jaliensem, pomocnikiem Pajliciem, marnym Diazem to ani Maaskant, ani Guardiola ani nikt inny tu nic nie wymyśli.
Tak na prawdę trudno mi jest sobie przypomnieć chociaż JEDEN na prawdę dobry mecz Jaliensa, który bym zapamiętał i powiedział "uff, dobrze, że był Kew, dupe nam uratował, czyścił wszystko" - w mówie to w kontekście jego pozycji w drużynie (absurd jakiś) i statusu gwiazdy, kiedy do nas przychodził, zapowiadany jako ostoja defensywy. Póki co to chłop tylko wyprowadza piłki, bo Chavez jest drewniany pod tym względem. Pewnie i tak to płonne nadzieje, ale chciałbym zobaczyć na derbach w obronie Czekaja.