flamengista napisał(a):

Ano to, że myliłem się w ocenie Rapidu. Widziałem ich mecz z nami (owszem, towarzyski ale jednak) i ze Śląskiem. Teraz w grupie gra totalną pytę, nie wiem skąd ten spadek formy.
Legia gra dobrze, ale po prostu wykorzystała swoje szanse. Nie jest to wynik ponad stan, tym raczej był (dość szczęśliwy) awans do grupy. Sama grupa okazała się słaba.
Co do naszej grupy - od początku nie dawałem naszym wielkich szans. Twente i Fulham wydawały się poza zasięgiem. Zwycięstwo z Anglikami było przyjemną, a porażka z Odense na R22 - nieprzyjemną niespodzianką. Wyszło na zero.
|
To nie chodzi o totalną pytę, bo tego (przynajmniej w Warszawie) nie zagrali. Chodzi o bardzo prostą sprawę - podejście do rywala. Nagle nadmuchana przez rumuńskie media Legia przycisnęła w Bukareszcie i się chłopaki niedoświadczone w europejskich pucharach osrały żurem.
Taktyki się nie zapomina w dwa miesiące. Prosta akcja, trener nie ma doświadczenia i źle ustawia drużynę, w dodatku to co wystarcza na Śląsk (czyli żelazna taktyka i proste wywiązywanie się ze swoich zadań na boisku) nie wystarcza na Legię. Dlaczego? Bo jest Ljuboja i Radović przy Ljuboi. Nie chcę tu prawić peanów, ale to że potrafią zagrać coś nietuzinkowego, to niszczy każdy system. Dwa, widać o co chodzi. Jak taki Ljuboja coś tam próbuje przysymulować przy linii końcowej, to każdy z drużyny rumuńskiej zamiast wrzeszczeć lub coś tam dymić, podbiega i poklepuje po głowie serbskiego napastnika. Gdyby na jego miejscu był Kucharczyk, to by pewnie jeszcze "przypadkowo" z buta dostał.
Dla nich Ljuboja to jest taka gwiazda, jaka była w Polsce, zanim przyszedł do tej ligi. Po prostu gość, który grał w PSG,Suttgarcie itd. Ktoś wyrazisty, gwiazda. Ktoś, kogo z urzędu należy się bać. I na to Rapid nie jest gotowy. Gdyby zagrał jeszcze rok, dwa w europejskich pucharach, ci ich piłakrze dorosną do tego i będą grać jeszcze lepiej. To tak jak z Lechem. Najpierw oklep, a później okrzepli i nawet MC czy Juventusowi można było kłopoty sprawić. Tak jak Skorża. Najpierw w...ol od Levadii, a teraz wielka konsternacja i ograny (moim zdaniem najtrudniejszy sprawdzian) - Gazientepspor. To wszystko, to jest kwestia doświadczenia.